{"id":26,"date":"2022-07-19T08:01:04","date_gmt":"2022-07-19T08:01:04","guid":{"rendered":"http:\/\/www.pankow.pl\/?p=26"},"modified":"2022-07-21T11:10:48","modified_gmt":"2022-07-21T11:10:48","slug":"iv-bieg-rzeznika-ultra-ostatnia-prosta","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/www.pankow.pl\/index.php\/2022\/07\/19\/iv-bieg-rzeznika-ultra-ostatnia-prosta\/","title":{"rendered":"IV Bieg Rze\u017anika Ultra &#8211; ostatnia prosta"},"content":{"rendered":"\n<p>Punkt Roztoki opuszcza\u0142em spokojny i zrelaksowany \ud83d\ude09 mimo nieczynnych czw\u00f3rek, zm\u0119czenia, kilometr\u00f3w w nogach, walki z odci\u0119ciem po drodze i w sumie kiepskiej formy&#8230; nie przychodzi\u0142o mi do g\u0142owy nic, co mog\u0142oby mnie teraz powstrzyma\u0107 przed dotarciem do mety w limicie czasu. Mia\u0142em 4 godziny czasu na pokonanie nieca\u0142ych 12 kilometr\u00f3w, nawet gdybym mia\u0142 na czworaka wchodzi\u0107 na wszystkie g\u00f3ry po drodze i schodzi\u0107 z nich na czworaka ty\u0142em&#8230; no problem.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie bacz\u0105c na czarne chmury kumuluj\u0105ce si\u0119 nad prze\u0142\u0119cz\u0105 wyruszy\u0142em pod pierwszy szczyt, Okr\u0105glik. Maj\u0105c w pami\u0119ci rezerw\u0119 czasu nie cisn\u0105\u0142em tym razem pod g\u00f3r\u0119, trzyma\u0142em spokojne r\u00f3wne tempo. Postanowi\u0142em, \u017ce biegn\u0119 rozs\u0105dnie i bezpiecznie, oszcz\u0119dzam nadwyr\u0119\u017cone si\u0142y i zabite nogi celuj\u0105c w limit czyli okolice 24 godzin. Teraz \u015bciganie si\u0119 ze sob\u0105 \u017ceby zyska\u0107 kilkadziesi\u0105t minut, czy godzin\u0119, mo\u017ce z hakiem nie mia\u0142y sensu &#8211; ekonomia przed entuzjazmem \ud83d\ude42<\/p>\n\n\n\n<p>Przeby\u0142em mo\u017ce p\u00f3\u0142 kilometra mo\u017ce mniej kiedy nagle zrobi\u0142o si\u0119 wok\u00f3\u0142 ciemno i zacz\u0105\u0142 wia\u0107 silny boczny wiatr, a niewiele minut potem rozpada\u0142 si\u0119 deszcz i rozp\u0119ta\u0142a si\u0119 burza. Pierwsze co przysz\u0142o mi do g\u0142owy w tamtej chwili to wi\u0105zanka s\u0142\u00f3w nie nadaj\u0105cych si\u0119 do druku \ud83d\ude42 przed chwil\u0105 zostawi\u0142em na punkcie kurtk\u0119 i foli\u0119 nrc, targa\u0142em je przez 20 godzin po Bieszczadach i odda\u0142em na 5 minut przed tym kiedy sta\u0142y si\u0119 naprawd\u0119 potrzebne. Kln\u0105c pod nosem wspina\u0142em si\u0119 dalej na Okr\u0105glik i zastanawia\u0142em czy dopisze mi szcz\u0119\u015bcie i burza zostanie z boku nad dolinami? Jasne, \u017ce nie zosta\u0142a. Na szczycie trasa skr\u0119ca\u0142a w lewo na Jas\u0142o i Cisn\u0105 wi\u0119c teraz burza znalaz\u0142a si\u0119 za mn\u0105 i zgodnie z kierunkiem wiatru zmierza\u0142a w t\u0105 sam\u0105 stron\u0119 co ja \ud83d\ude41<\/p>\n\n\n\n<p>W okolicy szczytu dogoni\u0142 mnie Krzysiek, przez chwil\u0119 pieli\u015bmy si\u0119 w g\u00f3r\u0119 razem ale kiedy pojawi\u0142y si\u0119 pierwsze odcinki w d\u00f3\u0142 ja wr\u00f3ci\u0142em do procedury awaryjnego zej\u015bcia z nieczynnymi czw\u00f3rkami, a Krzysiek ruszy\u0142 \u017cwawo do mety. Burza te\u017c chyba nie mia\u0142a ci\u015bnienia i kr\u00f3tkiego limitu czasu bo uparcie wisia\u0142a mi nad g\u0142ow\u0105 i kolejne kilometry pokonywa\u0142em z wod\u0105 lej\u0105c\u0105 mi si\u0119 z nieba za ko\u0142nierz i piorunami rado\u015bnie bij\u0105cymi woko\u0142o. Zastanawia\u0142em si\u0119 jak du\u017ce jest ryzyko, \u017ce kt\u00f3ry\u015b trafi akurat we mnie, tym intensywniej \u017ce las si\u0119 w\u0142a\u015bnie sko\u0144czy\u0142 i poza pojedynczymi drzewami ja by\u0142em najwy\u017cszym punktem w okolicy. Szukaj\u0105c w zakamarkach rozumu jaki\u015b pozytywnych my\u015bli brn\u0105\u0142em w\u015br\u00f3d piorun\u00f3w, \u015blizgaj\u0105c si\u0119 po b\u0142ocie, ka\u0142u\u017cach i wartko p\u0142yn\u0105cych po tym co wcze\u015bniej by\u0142o \u015bcie\u017ck\u0105 strugach deszcz\u00f3wki. O ile przez wcze\u015bniejsze godziny by\u0142o mi zdecydowanie za ciep\u0142o tak w tej chwili marz\u0142em. Zrobi\u0142o si\u0119 naprawd\u0119 nieprzyjemnie, deszcz i wiatr wych\u0142odzi\u0142y mnie momentalnie, zm\u0119czenie nie sprzyja\u0142o utrzymaniu ciep\u0142a, na odkrytych szczytach pr\u00f3\u017cno by\u0142o szuka\u0107 schronienia przez wiatrem. Nie wiem czy zwi\u0119kszy\u0142em tempo, nie my\u015bla\u0142em wtedy o tym, skupia\u0142em si\u0119 na utrzymaniu si\u0119 na nogach. Zrobi\u0142 si\u0119 \u015blisko i niebezpiecznie, p\u0142askich odcink\u00f3w by\u0142o jak na lekarstwo, ca\u0142y czas albo lekko pod g\u00f3r\u0119 albo lekko z g\u00f3ry. Ignoruj\u0105c pioruny, deszcz i zimno skoncentrowa\u0142em si\u0119 na \u015bcie\u017cce i brn\u0105\u0142em krok za krokiem do celu.<\/p>\n\n\n\n<p>Czas ci\u0105gn\u0105\u0142 si\u0119 w niesko\u0144czono\u015b\u0107, tym bardziej \u017ce z pe\u0142n\u0105 stanowczo\u015bci\u0105 i bolesn\u0105 konsekwencj\u0105 trzyma\u0142em si\u0119 bardzo, bardzo wolnego tempa i cho\u0107 g\u0142owa, kt\u00f3ra chcia\u0142a p\u0119dzi\u0107 do mety cierpia\u0142a katusze to nogi, a szczeg\u00f3lnie zabetonowane czw\u00f3rki na pewno by\u0142y szcz\u0119\u015bliwe i wdzi\u0119czne. Pocz\u0105tkowo cz\u0119sto spogl\u0105da\u0142em na zegarek,cz\u0119sto czyli za ka\u017cdym razem kiedy mia\u0142em wra\u017cenie \u017ce przebieg\u0142em kawa\u0142 drogi, \u017ceby sprawdzi\u0107 czy jestem ju\u017c blisko mety \ud83d\ude09 Szybko zarzuci\u0142em ten proceder, bo by\u0142 do\u0142uj\u0105cy, czas jakby zwolni\u0142, mimo \u017ce pokonywa\u0142em kolejne \u015bcie\u017cki walcz\u0105c z b\u00f3lem mi\u0119\u015bni i wodno-b\u0142otn\u0105 pa\u0107k\u0105 pod stopami do celu ci\u0105gle by\u0142o bardzo, bardzo daleko&#8230; no dobra tak naprawd\u0119 tylko kilka kilometr\u00f3w, ale przy mojej aktualnej pr\u0119dko\u015bci zanosi\u0142 si\u0119 na zajebi\u015bcie d\u0142ugi spacer.<\/p>\n\n\n\n<p>Zrobi\u0142em ma\u0142e podsumowanie: burza &#8211; w\u0142a\u015bnie si\u0119 sko\u0144czy\u0142a, znaczy na plus, deszcz &#8211; ju\u017c nie leje, tylko m\u017cy i czasem lekko pada, mimo wszystko na minus, wiatr &#8211; zimny i przenikliwy, zdecydowanie minus, \u015bcie\u017cka &#8211; cholerna sinusoida, do tego albo b\u0142otnista albo wodnista, du\u017cy minus, nogi &#8211; czworog\u0142owe nieczynne, reszta ok, kolejny wielki minus, a w perspektywie zbiegu do Cisnej hjud\u017c minus, reszta cz\u0142owieka &#8211; bior\u0105c pod uwag\u0119 wydarzenia poprzednich dwudziestu kilku godzin&#8230; ca\u0142kiem zajebi\u015bcie. W\u0142a\u015bnie zacz\u0105\u0142em kombinowa\u0107 czy nie warto by troch\u0119 przyspieszy\u0107 dla rozgrzewki kiedy z tej radosnej zadumy wyrwa\u0142 mnie po\u015blizg, \u0142api\u0105c si\u0119 powietrza postanowi\u0142em jednak trzyma\u0107 si\u0119 planu.<\/p>\n\n\n\n<p>Czas ci\u0105gn\u0105\u0142 si\u0119 w niesko\u0144czono\u015b\u0107&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>Czas ci\u0105gn\u0105\u0142 si\u0119 w&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>Wreszcie si\u0119 ruszy\u0142 skubaniec, sko\u0144czy\u0142y si\u0119 Jas\u0142a i pomniejsze g\u00f3rki i zacz\u0105\u0142 si\u0119 zbieg do Cisnej :)) \u0142a\u0142!<\/p>\n\n\n\n<p>Gdybym musia\u0142 ten ostatni odcinek drogi opisa\u0107 jednym, najlepiej charakteryzuj\u0105cym go s\u0142owem to powiedzia\u0142bym \u017ce&#8230; zbieg ci\u0105gn\u0105\u0142 si\u0119 w niesko\u0144czono\u015b\u0107 (no dobra to nie jest jedno s\u0142owo, ale opisuje zbieg idealnie).<\/p>\n\n\n\n<p>Czeka\u0142em na ten etap biegi od wielu ju\u017c godzin, a w burzy, deszczu i wietrze wr\u0119cz go wypatrywa\u0142em, ale jednocze\u015bnie ca\u0142y czas cieszy\u0142em si\u0119 \u017ce ci\u0105gle mam do niego daleko. Ostatnie 4 &#8211; 5 kilometr\u00f3w wiod\u0142o w d\u00f3\u0142 z ponad 1100 mnp na jakie\u015b 550 w okolicy mety. Powiedzia\u0142em do siebie w rozumie zdanie, kt\u00f3re cz\u0119sto pada z ust moich podopiecznych na treningach przed szczeg\u00f3lnie ci\u0119\u017ckim workoutem: &#8222;samo si\u0119 nie zrobi&#8221; i ruszy\u0142em na OSTATNI ZBIEG \ud83d\ude42<\/p>\n\n\n\n<p>Pewnie nie trudno si\u0119 domy\u015bli\u0107, \u017ce to by\u0142 zbieg tylko z nazwy, tempo kt\u00f3re wy\u015bmia\u0142yby \u015blimaki, kt\u00f3re sam bym wy\u015bmia\u0142 gdybym nie musia\u0142 si\u0119 akurat krzywi\u0107 z b\u00f3lu. Skontrolowa\u0142em godzin\u0119, przeliczy\u0142em ile mniej wi\u0119cej kilometr\u00f3w mi zosta\u0142o do mety i uzna\u0142em, \u017ce nie ma si\u0119 co spieszy\u0107, b\u0119dzie bola\u0142o d\u0142u\u017cej, ale za to s\u0142abiej i ryzyko upadku na \u015bliskiej po deszczu dr\u00f3\u017cce b\u0119dzie zdecydowanie mniejsze. Krok za krokiem zbli\u017ca\u0142em si\u0119 do mety, irytuj\u0105co wolno co prawda ale jednak \ud83d\ude42 Nie chcia\u0142bym si\u0119 powtarza\u0107, ale czas&#8230; no w\u0142a\u015bnie, znowu ci\u0105gn\u0105\u0142 si\u0119 w niesko\u0144czono\u015b\u0107. W kt\u00f3rym\u015b momencie \u015bcie\u017cka przysz\u0142a mi z pomoc\u0105, gdzie\u015b ni\u017cej jakby si\u0119 wyg\u0142adzi\u0142a, sko\u0144czy\u0142y si\u0119 kamienie, korzenie i inne atrakcje, zosta\u0142o tylko b\u0142oto co jaki\u015b czas odcinki bardziej strome.<\/p>\n\n\n\n<p>\u0106wicz\u0105c cierpliwo\u015b\u0107 i odporno\u015b\u0107 na b\u00f3l schodzi\u0142em powoli do mety. Min\u0119\u0142o mnie na tym ostatnim odcinku chyba ze 30 biegaczy. Nienawidz\u0119 kiedy si\u0119 tak dzieje (\u017ce mijaj\u0105 mnie na ostatnich kilometrach) bo to \u015bwiadczy tylko o jednym, \u017ce pope\u0142ni\u0142em b\u0142\u0119dy na trasie i skopa\u0142em bieg taktycznie. Tym razem by\u0142o mi to oboj\u0119tne, dawno ju\u017c si\u0119 rozliczy\u0142em ze sob\u0105 i wszystkimi b\u0142\u0119dami w\u015br\u00f3d\u00a0 malowniczych bieszczadzkich pejza\u017cy i liczy\u0142o si\u0119 dla mnie w tej chwili tylko jedno &#8211; dotrze\u0107 do mety w limicie czasu i ewentualnie nie zlecie\u0107 z jakiego\u015b stromego odcinka na zbity pysk.<\/p>\n\n\n\n<p>Mija\u0142 czas, mija\u0142y kilometry (nie mija\u0142 b\u00f3l czw\u00f3rek) wi\u0119c wreszcie dotar\u0142em do ko\u0144ca tej podr\u00f3\u017cy. To by\u0142 trudny odcinek, nie ze wzgl\u0119du na tras\u0119, pogod\u0119, b\u00f3l mi\u0119\u015bni ale na ci\u0105g\u0142e wra\u017cenie slow motion, jakby czas zwolni\u0142 albo jakby kto\u015b postawi\u0142 bie\u017cni\u0119 w \u015brodku Bieszczad i jakbym bieg\u0142 w miejscu. Poczu\u0142em jakbym wr\u00f3ci\u0142 do rzeczywisto\u015bci kr\u00f3tko przed met\u0105, kiedy us\u0142ysza\u0142em odg\u0142osy cywilizacji. W\u0142\u0105czy\u0142em telefon (Bejbe specjalnie dla Ciebie wy\u0142\u0105czy\u0142em kom\u00f3r\u0119 podczas burzy) \u017ceby sprawdzi\u0107 czy ekipa jeszcze na mnie czeka na mecie, bo po 23 godzinach mo\u017cna si\u0119 ju\u017c zm\u0119czy\u0107 i ewentualnie da\u0107 im czas na dotarcie na miejsce. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce s\u0105 i czekaj\u0105 \ud83d\ude42 Dok\u0142adnie kiedy si\u0119 roz\u0142\u0105czy\u0142em sta\u0142o si\u0119 to co wydawa\u0142o si\u0119 nieuchronne. Pokonywa\u0142em w\u0142a\u015bnie jaki\u015b mocno b\u0142otnisty r\u00f3w, nieca\u0142y kilometr przed met\u0105, kiedy z\u0142apa\u0142em po\u015blizg, czworog\u0142owy si\u0119 na mnie wypi\u0105\u0142 i si\u0142\u0105 rzeczy musia\u0142em u\u017cy\u0107 ty\u0142ka do pokonania drogi w d\u00f3\u0142. Pozbiera\u0142em si\u0119 do kupy, pocz\u0119stowa\u0142em Bieszczady po raz nie wiem ju\u017c kt\u00f3ry soczyst\u0105 wi\u0105zank\u0105 s\u0142\u00f3w, kt\u00f3rych teraz, z perspektywy czasu si\u0119 troch\u0119 wstydz\u0119 i pocz\u0142apa\u0142em dalej.<\/p>\n\n\n\n<p>Ostatnie kilkaset metr\u00f3w okaza\u0142o si\u0119 kolejn\u0105 niespodziank\u0105, droga zrobi\u0142a si\u0119 co prawda szeroka ale bieg\u0142a w d\u00f3\u0142, w zag\u0142\u0119bieniu, mia\u0142a milion zakr\u0119t\u00f3w i konsystencj\u0119 mniej wi\u0119cej kisielu. Raz na pr\u00f3b\u0119 stan\u0105\u0142em na skraju drogi i momentalnie mnie do niej przyssa\u0142o. Desperacko walczy\u0142em \u017ceby wyrwa\u0107 si\u0119 z tej b\u0142otnistej brei i po d\u0142u\u017cszej chwili mi si\u0119 to uda\u0142o. Okupuj\u0105c przepraw\u0119 b\u00f3lem czw\u00f3rek przedar\u0142em si\u0119 w ko\u0144cu do celu. Pokona\u0142em ostatni strumyk, ostatnie pseudo schody i stromy, \u015bliski kawa\u0142ek \u015bcie\u017cki wzd\u0142u\u017c zbocza, mostek na Solince i witany przez najwierniejszych kibic\u00f3w wyruszy\u0142em na ostatni ju\u017c odcinek przez \u0142\u0105k\u0119 w kierunku mety.<\/p>\n\n\n\n<p>Tam do\u0142\u0105czyli do mnie Miko\u0142aj, Mateusz i Ola. Kr\u00f3tki spacer po \u0142\u0105ce doprowadzi\u0142 mnie do ostatniej prostej! Na szcz\u0119\u015bcie ostatnia prosta by\u0142a p\u0142aska wi\u0119c nie musia\u0142em nadrabia\u0107 min\u0105 i mog\u0142em wbiec w asy\u015bcie dzieciak\u00f3w na met\u0119 pozdrawiaj\u0105c witaj\u0105ce mnie t\u0142umy \ud83d\ude09<\/p>\n\n\n\n<p>Co mog\u0119 napisa\u0107 na koniec? Dawno si\u0119 tak dobrze nie bawi\u0142em, mimo \u017ce chwilami sta\u0142em na skraju pora\u017cki i rozpaczy, podj\u0105\u0142em walk\u0119, pokona\u0142em s\u0142abo\u015bci i odbudowa\u0142em si\u0119 na tyle, \u017ce uko\u0144czy\u0142em bieg i osi\u0105gn\u0105\u0142em cel.<\/p>\n\n\n\n<p>Nawi\u0105zuj\u0105c tradycyjnie ju\u017c \ud83d\ude42 do klasyki literatury, nie da si\u0119 nie zauwa\u017cy\u0107 podobie\u0144stwa tej historii do &#8222;Boskiej komedii&#8221; Dantego. Bohater i narrator ze szczytu Bieszczad trafia do piek\u0142a, walcz\u0105c ze s\u0142abo\u015bci\u0105 i zw\u0105tpieniem pokonuje g\u00f3ry i doliny, lasy i rzeki, w s\u0142o\u0144cu i w burzy ostatecznie wygrywa swoj\u0105 walk\u0119 i dociera do nieba \ud83d\ude09 nie bacz\u0105c, \u017ce z klasyki zrobi\u0142 si\u0119 Szrek &#8211; za siedmioma g\u00f3rami, za siedmioma lasami, za siedmioma rzekami&#8230; by\u0142o daleko ale znalaz\u0142em m\u00f3j Zasiedmiog\u00f3rogr\u00f3d &#8211; Cisn\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Czy chcia\u0142bym to powt\u00f3rzy\u0107? Koniecznie! Tym razem jednak potraktuj\u0119 to powa\u017cnie i na pewno zrobi\u0119 140 km szybciej ni\u017c zrobi\u0142em 115.<\/p>\n\n\n\n<p>Pewnie, \u017ce nie by\u0142o lekko, b\u0142\u0119dy pope\u0142nione przed i w trakcie biegu kosztowa\u0142y mnie bardzo wiele, ale mimo to zdo\u0142a\u0142em przezwyci\u0119\u017cy\u0107 problemy i uko\u0144czy\u0107 bieg. Wnioski ju\u017c zosta\u0142y wyci\u0105gni\u0119te i w g\u0142owie rodzi si\u0119 plan przygotowa\u0144 do kolejnych ultramaraton\u00f3w g\u00f3rskich.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Punkt Roztoki opuszcza\u0142em spokojny i zrelaksowany \ud83d\ude09 mimo nieczynnych czw\u00f3rek, zm\u0119czenia, kilometr\u00f3w w nogach, walki z odci\u0119ciem po drodze i&hellip;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":108,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[2],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/www.pankow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/26"}],"collection":[{"href":"http:\/\/www.pankow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/www.pankow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/www.pankow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/www.pankow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=26"}],"version-history":[{"count":3,"href":"http:\/\/www.pankow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/26\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":158,"href":"http:\/\/www.pankow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/26\/revisions\/158"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/www.pankow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/108"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/www.pankow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=26"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/www.pankow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=26"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/www.pankow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=26"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}